czwartek, 9 marca 2017

L'OR DE SAY NO.3 ORSAY

Hej,

Mam nadzieję,że Dzień Kobiet spędziłyście równie dobrze jak ja.Otrzymałam kilka ślicznych prezentów,między innymi kwiaty,które uwielbiam.Wśród kwiatów znalazły się ukochane róże,które składają się na nuty serca w wodzie toaletowej firmy ORSAY,która jest bohaterką dzisiejszego posta:)


 L'OR DE SAY NO.3 ORSAY



znajdziecie ją tutaj

OD PRODUCENTA

L’OR DE SAY to mieszanka francuskiego stylu, kobiecości i czaru zamkniętego w delikatnym, lekkim zapachu


Nuta głowy: morela, porzeczka, mandarynka

Nuta serca: Piwonia, frezja, róża

Nuta bazy: fiołek, piżmo



SKŁAD

ALCOHOL,PARFUM,AQUA,ETHYLHEXYL SALICYLATE,ETHYLHEXYL METHOXYCINNAMATE,BUTYL METHOXYDIBENZOYLMETHANE,BUTYLPHENYL METHYLPROPIONAL,D-LIMONENE,HEXYL CINNAMAL,LINALOOL,BENZYL SALICYLATE,ALPHA-ISOMETHYL LONONE,CITRONELLOL,CITRAL,ISOEUGENOL,GERANIOL,BENZYL BENZOATE,CI 42090,CI 17200,CI 19140

CENA:59,99 zł/ 50 ml.


MOJA OPINIA

L'OR DE SAY NO.3 ORSAY to zapach,który oczarował mnie od pierwszego użyciu.Gdy pierwszy raz spryskałam nim swoje ciało poczułam się,jakbym była w ogrodzie,w którym rosną ukochane róże,frezje,fiołki,a przystojny kelner przynosi mi talerz cytrusów,którymi zajadam się powolutku,kęs po kęsie.Nie mam zmartwień,nie muszę się nigdzie śpieszyć,tylko ja,zaczarowany ogród,owoce i błogi relaks.L'OR DE SAY NO.3 ORSAY to zapach stworzony do marzeń o takim właśnie zaczarowanym ogrodzie.Butelka z zapachem znajduje się w białym kartoniku,ze złotymi napisami,zaś sama butelka jest szklana i prosta.Nie wyróżnia się niczym szczególnym,ale piękno tkwi w prostocie i w tym co w środku.Tak też jest z tym zapachem-jego wyjątkowość tkwi w środku butelki,ten magiczny eliksir jest zniewalający.Początkowo zapach jest intensywny,dobrze wyczuwalne są zarówno nuty kwiatowe,jak i nuty owocowe.Po chwili zapach staje się delikatny i bardziej urokliwy, a także harmonijny.To ciepły zapach,iście wiosenny,więc będzie idealny na zbliżającą się wielkimi krokami wiosnę.Moc kwiatów połączoną z mocą owoców tworzy mieszankę,która rozpieszcza zmysły i sprawia,że ma się ochotę założyć sukienkę,rozpuścić włosy i wyjść na miasto.Kobieta otulona tym zapachem z pewnością nie będzie nie zauważona,zapach tętni życiem,tętni radością,tętni wiosną,słodyczą i orzeźwieniem :) ,Bardzo kobiecy,wyjątkowy,romantyczny zapach,myślę,że każda kobieta w różnym wieku poczuje się skuszona tym zapachem i z przyjemnością otuli się jego wyjątkowością.Duży plus również za jego trwałość,utrzymuje się na skórze dość długo.Dawno nie miałam tak rewelacyjnej wody toaletowej,będę jej używać wiosną i latem i z pewnością zakupię ją jako prezent dla mojej mamy.Niech i ona dozna przyjemności,jaką niesie ze sobą ten wyjątkowy zapach.Polecam każdej z Was ten zapach,z pewnością się nie zawiedziecie i będziecie zachwycone.Doskonały zarówno na dzień,jak i wieczór,podkreśli Waszą kobiecość.Daję mu szóstkę,nawet z plusem :)



POZDRAWIAM :)






3 komentarze:

  1. Ładnie opisałaś ten zapach, bardzo lubię kwiatowe perfumy

    OdpowiedzUsuń
  2. Musiałbym je zobaczyć na żywo a dokładniej powąchać :)
    Póki co perfumki mam wczoraj była promocja w rossmann 2 w cenie jednego :) to kupiłam swoje ukochane sunflowers i wyszła mnie butelka 35zł a nie 70 :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja najpierw musiałabym zobaczyć jak pachną na żywo :) póki co nie skuszę się bo wczoraj skorzystałam z promocji w Rossmann :) były wszystkie perfumki 2 w cenie jednego (za droższe się płaci a tańsze gratis :) ) kupiłam ukochane sunflowers i butelka wyszła mnie 35zł a nie 70 :)

    OdpowiedzUsuń